Bataclan theater, Paris, France

Zamachy w Paryżu

Dzisiaj, gdy wstałem okazało się,  że w nocy było urwanie świata. We Francji strzelaniny i wybuchy w kilku miejscach stolicy, zresztą wiecie, wszystkie media o tym trąbią.

Co dalej? Prezydent Francji już stwierdził, że to wypowiedzenie wojny ze strony ISIS. Zapewne więc poprze słowa czynami i rozszerzy skalę francuskiego zaangażowania w Syrii. Wątpię, by Francja tym razem ograniczyła się do zintensyfikowania ataków z powietrza. Możliwe, że wyślą Legię Cudzoziemską i wojska specjalne. Do tego blokada morska Syrii w celu uniemożliwienia dostępu tankowcom przewożącym ropę, na której zarabia ISIS. Możliwe również, że wzorem Rosji, francuskie okręty zaczną ostrzał rakietowy celów w Syrii.

Wątpię, by Hollande chciał uruchomić Art.5 NATO. Nawet jeśli nie, prawdopodobne jest wzmocnienie koalicji chętnych przeciw ISIS. Dla Polski oczywiście priorytetem jest gotowość do obrony wschodniej i północnej granicy, ale myślę, że korzystnie byłoby wspomóc taką koalicję zasobami logistycznymi jak np. okręt Xawery Czernicki. Dzięki temu z jednej strony nie narażalibyśmy się (bardzo) na kontratak terrorystyczny, z drugiej – wspieralibyśmy sojuszników.

Jeśli chodzi o politykę państw UE to zamachy we Francji jej nie wywrócą a raczej kontynuowane będą obecne trendy. Zauważmy bowiem, że w tej chwili nawet kraje przyjazne imigrantom (jak Niemcy czy Szwecja) zaostrzają wobec nich kurs. Tak naprawdę wydaje mi się, że te środki bezpieczeństwa jak płoty czy kontrole graniczne, ogłaszane jako “tymczasowe”, wcale tymczasowe nie są. To tylko poszczególne rządy tonują retorykę, żeby nie wzbudzać społecznych emocji – a zamknięcie się poszczególnych krajów realizowane będzie małymi kroczkami.

Tak więc spodziewam się dalszego obostrzania polityki imigracyjnej i azylowej, wzmacniania granic i obudowywania się murami. Biorąc pod uwagę piątkowe wydarzenia – rządy wezmą się za to szybko i bardziej pewnie, by wykorzystać świeże emocje i solidarność z Francuzami. Pamiętajmy bowiem, że jeszcze w styczniu 2015 miała miejsce seria zamachów we Francji (z których pamięta się zwykle tylko atak na Charlie Hebdo). Albo więc rządy wykorzystają sytuację, gdy jest jeszcze świeża, albo zmarnują okazję.

Jeśli chodzi o nasze poletko to miałem napisać, że bardzo prawdopodobne jest podważanie ustaleń ws. przyjmowania imigrantów. Okazuje się jednak, że byłby to truizm bo ubiegł mnie już Konrad Szymański, przyszły minister ds. europejskich.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *