http://www.publicdomainpictures.net/view-image.php?image=165946&picture=brexit

Brexit

No i mamy Brexit. Jeszcze przedwczoraj rynki łudziły się, że będzie dobrze, a tu dziś rozczarowanie. I mądre głowy wyrażające smutek i ubolewanie i zapewniające, że damy radę.

I rzeczywiście, jest nad czym ubolewać. Przez dłuższy czas, gdy Wielka Brytania będzie renegocjować warunki współpracy z UE i resztą świata, będziemy mieli chaos prawny. To nie sprzyja interesom – i to nie tylko interesom dużych graczy. Odczują to choćby osoby, które korzystają z Ebay-a czy Amazona – czy jako kupujący czy profesjonalni sprzedawcy. Odczują to też frankowicze, którzy od dziś znów muszą płacić wyższe raty.

Ale dość o rzeczach oczywistych. Pospekulujmy o dalszym losie Wielkiej Brytanii i zamieszkujących w niej Polakach. Z nagłówków gazet dowiadujemy się, że zwolennicy Brexit-u wygrali ok. 52:48. Ale sytuacja jest bardziej skomplikowana. W całej Szkocji i większości Irlandii Północnej wygrali zwolennicy pozostania w Unii. Co oznacza też, że w samej Anglii i Walii różnica między zwolennikami a przeciwnikami Brexit-u była znacznie większa niż przedstawia to średnia dla całej Wielkiej Brytanii. W Szkocji już mówi się o kolejnym referendum secesyjnym, być może takie same głosy odezwą się w Irlandii Północnej.

O ile Szkocja być może ma szansę jako samodzielne państwo (będzie zapewne walczyć o złoża ropy na Morzu Północnym), to Irlandia Północna już niekoniecznie. Zatem odłączenie od GB musiałoby w zasadzie oznaczać zjednoczenie Irlandii. Przynajmniej w bliskiej perspektywie czasowej. Czy to jest realne biorąc pod uwagę to, że Irlandia jest ostoją katolicyzmu a w północnej części wyspy panuje protestantyzm i dochodzi tam do konfliktów na tle religijnym? Spokojnie nie będzie.

Inny problem ma Szkocja. Jeśli miałaby odłączyć się od GB to po to, żeby zostać w Unii. Ale czy rzeczywiście zostałaby? Przed referendum secesyjnym z 2014, oficjele UE ogłaszali, że odłączenie się Szkocji od Wielkiej Brytanii nie będzie bynajmniej oznaczać, że Szkocja zostanie w Unii. Wprost przeciwnie – będzie musiała przejść normalny, długi proces akcesyjny. Choć zapewne byłby to proces krótszy niż akcesja Turcji 😉 to wychodzenie z unii brytyjskiej by nie pozostać w Unii Europejskiej, bądź dołączyć do niej w bliżej nieokreślonym czasie na nieznanych warunkach jest raczej bez sensu. Ale zobaczymy – może UE będzie chciała pozwolić niepodległej Szkocji na pozostanie w Unii. Albo – co bardziej prawdopodobne – proces negocjacji będzie raczej symboliczny. I choć pewnie Szkocja nie utrzymałaby wszystkich przywilejów Wielkiej Brytanii (rabat brytyjski, wyłączenie stosowania części zapisów Karty Praw Podstawowych). Z drugiej strony Unia zapewne będzie chciała pomniejszyć skutki – ekonomiczne, polityczne i wizerunkowe – więc pójdzie pewnie na ustępstwa, by nie zniechęcić Szkotów.

Jeśli sytuacja polityczna wyjaśniłaby się w miarę szybko i zaowocowała secesją Szkocji to Polacy przebywający w Anglii i Walii mogliby en masse przenieść się do Szkocji. Jeśli nie to pewnie też nie wrócą do Polski – pozostaje anglojęzyczna Irlandia, poza tym inne państwa zachodniej i północnej Europy. Niemniej ewentualne masowe ruchy setek tysięcy Polaków raczej nie przypadną do gustu miejscowym populacjom.

Nie potrafimy przewidzieć wszystkich konsekwencji. Zobaczymy. Jedno jest pewne – żyjemy w ciekawych czasach – niestety.

13 myśli nt. „Brexit”

    1. Mamy wystarczająco dużo atrakcji w (geo)polityce, naprawdę nie potrzebujemy więcej chaosu i osłabiania siły UE mając naokoło: Rosję Putina, USA próbujących po raz kolejny narzucić nam kolejną „superkorzystną” umowę handlową, kryzys uchodźczy, nierozwiązaną Grecję i ekspansję Chin.

    2. Mhm, czyli nie wada sama z siebie, ale przez skalę zjawiska? Cóż, myślę, że to (stety czy niestety) nie tylko nieuniknione, ale też samonapędzające się. Nasze wnuki będą sądzić, że lata 2010-2020 w Europie ziały nudą, czy będą to uważać za zaletę czy za wadę.

    3. Nie sądzę – choćby przez wojnę na Ukrainie, która zburzyła powojenną pewność co do granic w Europie. Już miałem napisać, że raczej lata 90 były spokojniejsze, ale nie – z perspektywy europejskiej była wojna w Jugosławii. Jeszcze powiedzmy w skali Polski moglibyśmy może powiedzieć, że w pierwszej dekadzie XXI wieku była stabilizacja ale w skali Europy i świata zaczęła się przecież atakiem na WTC a skończyła kryzysem. Nie ma spokojnych czasów w skali kontynentu, tylko lokalnie. Ale mnie stanowczo wystarczyłoby lokalnie.

    4. Nie mówię, że było spokojnie. Wieszczę tylko (aż?), że to, co nastąpi, nakaże oceniać czasy dzisiejsze jako spokojne przez porównanie. I wcale nie upieram się, że niepokój będzie natury wojennej. Eksploracja kosmosu może być wystarczająco nienudna.

  1. Tak mnie teraz zaciekawiło, jak zareaguje na to brytyjski rynek bukmacherski? Brytyjczycy uwielbiają się zakładać, a brytyjskie prawo nakłada bardzo mało ograniczeń na to, co może być przedmiotem zakładu. Wcale się nie zdziwię, jeśli zakłady typu „Czy w dniu DD.MM.RRRR Szkocja będzie członkiem UE jako niepodległe państwo?” wejdą do standardowych ofert największych firm 🙂

  2. Nie wyobrażam sobie że przez wyjście z Unii setki tysięcy Polaków miałyby się miotać po Szkocjach i Irlandiach. Nawet gdyby rząd miał utrudniać życie, bogaty Londyn w bardzo wielu branżach pozostaje bezkonkurencyjnym rynkiem pracy a nawet poza Londynem więcej jest pracy i relatywnie przyzwoite płace w porównaniu ze Szkocją. Szkocja ma za to fantastyczną darmową edukację wyższą więc można tam sobie studiować.

    1. Z tego, co czytałem, rano było trochę paniki co do losu Polaków w GB. Chodziło mi głównie o podkreślenie, że jednak te setki tysięcy nie wrócą raczej do kraju tylko ewentualnie znajdą sobie inny kraj, w którym będą mogli wieść życie na podobnym poziomie jak w GB.

    2. Oczywiście jest trochę paniki ale zanim ktoś się przeniesie to poczyta a jak poczyta to przeczyta że przez 2 lata raczej nic się jeszcze nie stanie a potem pewnie nie będzie aż tak strasznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *