http://www.globalresearch.ca/wp-content/uploads/2014/05/ukraine-cia-400x232.jpg

Ukraina: Jak polscy faszyści szkolili banderowskie szwadrony śmierci

Janusz Korwin-Mikke podesłał nam dziś artykuł Polish Death Squads Fighting in Ukraine. CIA Covert Operation? JKM zastrzega oczywiście, że autorowi zdarza się przesadzać, ale skoro jest kimś tak inteligentnym jak przedstawiają go jego zwolennicy, to powinien zauważyć kilka rzeczy i wyciągnąć wnioski.

O co chodzi? Otóż  ten artykuł jest świetnym przykładem rosyjskiej propagandy. Wystarczy spojrzeć jakie artykuły przesuwają się na pasku u góry strony: „Polska musi ponownie odkryć swój antyfaszystowski głos. Jak ukraiński kryzys wpływa na Polskę” (bo jak „wiadomo” władzę w Kijowie przejęli faszyści-banderowcy), „Polska ręka w ukraińskim zamachu stanu: szkoliła puczystów już dwa miesiące wcześniej”. W artykule zaś:

  • firma Analizy Systemowe Bartlomiej Sienkiewicz, która ma niby zatrudniać najemników. Firma ministra sprawiedliwości. OK, prawicowa prasa oskarża ministra, że firma służy do zatrudniania pociotków, ale tu nie Rosja, żeby minister sprawiedliwości zatrudniał najemników. 
  • Polacy przywieźli do Kijowa: amfetaminę, kanistry z trucizną, agenta CIA i rzeczonych najemników Sienkiewicza. Zapewne każdy z nich miał firmową kamizelkę z wielkim napisem „CIA”, „ASBS” itd, wywieszoną legitymację i komplet informacji dentystycznej na wszelki wypadek.
  • rząd urzędujący w Kijowie jest nazywany „juntą”
  • ukraińscy „faszyści”, którzy przybyli na naukę partyzantki do Legionowa dla niepoznaki paradowali w hitlerowskich mundurkach
  • oświadczenia, które miał wydać polski MSZ 2.2.2014 nie było, co można sprawdzić na stronach MSZ
  • Tuskowi wypominają dziadka z Wehrmachtu, pewnie przez zew krwi pomaga „faszystom” z Ukrainy.
Dobra, starczy. Pięć akapitów, sześć punktów. Nie trzeba czytać dalej, już i tak wiadomo, co mamy sobie pomyśleć: polskie władze są takimi samymi faszystami jak Ukraińska „junta”, eksportują na Ukrainę terror, a to wszystko pewnie po to, by upodlić rosyjskojęzyczne narody Krymu, Donbasu i inne, podobnie ciemiężone, o których nigdy przedtem nie słyszeliście. Na szczęście jest Rosja, strażniczka demokracji (jak zaświadczy Gerard Władimirowicz Depardieł) i praw człowieka (tylko spytajcie Snowdena!). Cóż, towarzyszu Stirlitz, przegięliście z tą propagandą, to jest po prostu groteskowe. Zastanawiam się tylko, dlaczego Korwinn-Mikke przykłada ręki do tej propagandy. Nie jest chyba z tych, co łykają wszystko jak indyk kluseczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *